Archive for June, 2000

Nowi piłkarze w Widzewie?!

Tuesday, June 20th, 2000

Widzewiak jednak konsekwentnie twierdzi, że jeżeli ma odejść z łódzkiego klubu to do zachodniej drużyny. W tej sytuacji jego menedżer nadal rozmawia z zainteresowanymi, a jedyny łódzki reprezentant trenuje z Widzewem. Fani tego klubu nie mieliby na pewno nic przeciwko temu, by Szymkowiak pozostał w ich drużynie.
Gdyby Mirosław Szymkowiak nadal nie chciał przejść do Wisły prezes Andrzej Pawelec w celu pozyskania Jopa, Nicińskiego i jeszcze jednego gracza krakowskiej Wisły – czarnoskórego Kalechi Zeala Iheanacho musi wysupłać pewną sumę pieniędzy. Do łódzkiego zespołu może trafić jeszcze jeden czarnoskóry zawodnik. Po Urbaniaku i Augustyniaku chęcią reprezentowania barw Widzewa zapałał kolejny reprezentant Lecha Poznań Nigeryjczyk Justin N’norom. Kibice pamiętają go zapewne z meczu w Poznaniu Lech – Widzew, przedostatniego w sezonie 1998/99, gdy w ostatniej minucie strzelił łodzianom dalekim strzałem pięknego gola. Lech walczył wówczas z Widzewem o wicemistrzostwo Polski.
Dziś mają przyjechać do Łodzi poznaniacy, natomiast gracze Wisły Kraków do piłkarzy Widzewa dołączą po zakończeniu negocjacji między działaczami obu klubów w sprawie transferu Mirosława Szymkowiaka.

Autor artykułu: mm

Na rękach po wózek

Tuesday, June 20th, 2000

Renta pana Krzysztofa wynosi niewiele ponad 300 zł. Pieniędzy wystarcza na jedzenie i świadczenia. Drogie leki musi zastępować tańszymi. Mimo że życie go nie oszczędza niepełnosprawny mężczyzna chce żyć w miarę normalnie. Chociaż jest już po 40-tce dostał się do drużyny koszykarzy na wózkach. Ma silne ręce dlatego pokonuje ponad 20 stromych stopni schodowych prowadzących do gabinetu wojewody. Wózek zostawia na parterze, a sam skacząc na pięcie zdrowej nogi dostaje się na schody, tam pokonuje stopnie podciągając się na rękach po poręczy. Czasem jakiś życzliwy przechodzień pomoże mu w tej wspinaczce. Ale każdy krok to ból i wysiłek.
- Gdyby chociaż powiedzieli wprost, że nic nie załatwią – żali się Krzysztof Jarzębski. – A urzędnicy obiecują i odsyłają do instytucji, które też mnie odsyłają. Sam znalazłem przeceniony wózek, którego cena była pięciokrotnie niższa niż normalnie. Jeden z urzędników powiedział żebym nic nie robił, bo on ten wózek jakoś załatwi. Tyle, że nic w tej sprawie nie zrobił.
Sprawę Krzysztofa Jarzębskiego UW skierował do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który odpisał, że nie może nic zrobić w tej sprawie. Niepełnosprawny ponownie zwrócił się do gabinetu wojewody. Jego problemem zajęła się w końcu asystentka Michała Kasińskiego.
- Rozumiem zniecierpliwienie chorego mężczyzny, ale zajęliśmy się tą sprawą – tłumaczy Joanna Sikora. – Obok takiego cierpienia nie można przejść obojętnie. Niestety Urząd nie ma pieniędzy, które mógłby przeznaczyć na zakup odpowiedniego wózka. Zrobimy jednak wszystko by sprzęt podarowała mu Fundacja ,Johny and Friends” z Warszawy, która pomaga niepełnosprawnym. Niestety procedura trwa bardzo długo i jest dość skomplikowana.

Autor artykułu: Jed.

Przyjemne z pożytecznym

Monday, June 19th, 2000

- Wszystkie zarobione pieniądze przekazujemy na konto społecznego komitetu budowy sali gimnastycznej, bo ponad połowa naszych dzieci ma wady postawy – mówi Ewa Czapnik, dyrektor miejscowej podstawówki.
Na razie uczniowie ćwiczą na szkolnym korytarzu, w remizie strażackiej, w siłowni LZS i na boisku… pod linią wysokiego napięcia. Do tej pory mieszkańcy Gałkówka zebrali już 84 tysiące złotych na budowę sali, a potrzeba 600 tys. Nieoficjalnie mówi się, że termin rozpoczęcia budowy – kilkakrotnie przesuwany, a ostatnio planowany na początek przyszłego roku – i tym razem nie zostanie dotrzymany.
- Myślę, że władze gminy powinny docenić trud i zaangażowanie mieszkańców w zbiórkę pieniędzy na salę i jak najszybciej rozpocząć budowę – mówi obecny na imprezie starosta powiatu łódzkiego wschodniego Mirosław Owczarek.
W Dniach Gałkówka wzięło udział kilka tysięcy osób. Jedną z atrakcji festynu był konkurs w toczeniu beczki piwa na czas. Do rywalizacji przystąpiło kilkanaście dwuosobowych męskich ekip.
Najlepsi byli Dariusz Zalewski i Stanisław Skwarka oraz Maciej Sobieraj i Marcin Marciniak. Mieli taki sam czas.
W wyborach Miss Gałkówka za najpiękniejszą wśród 18 prezentujących swą urodę dziewczyn uznana została Agnieszka Marciniak, uczennica łódzkiego liceum, a tytuł miss publiczności zdobyła Ewa Woźniak.
Wieczorem wszyscy bawili się na dyskotece pod gołym niebem.

Autor artykułu: MAC

Śmierć w oparach alkoholu

Saturday, June 10th, 2000

Krzysztof W. zginął w swoim mieszkaniu. Zatłukli go koledzy, z którymi wcześniej pił alkohol. Kiedy 1 czerwca zeszłego roku odwiedziła go siostra, leżał na podłodze bez oznak życia.
Medycy sądowi stwierdzili u denata pęknięcie wątroby i woreczka żółciowego, rozerwanie naczynia krwionośnego i inne poważne urazy. Według lekarzy Krzysztof W. zmarł poprzedniego dnia.
Na ławie oskarżonych pod zarzutem śmiertelnego pobicia zasiedli 22-letni Sebastian B. zwany ,Borysem” i 24-letni Krzysztof N., ps. ,Tysek”. W ich towarzystwie był tego dnia od rana Krzysztof W. Razem pili alkohol. Potem rozstali się i opróżniali flaszki w innym gronie. Wtedy jeden z oskarżonych stwierdził, że zginęła mu reklamówka, w której było radio. O kradzież posądzili Krzysztofa W. Wdarli się do mieszkania. Okładali go pięściami, kijem i kopali gdzie popadło.

Wczoraj zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Łodzi uznając winę oskarżonych, skazał: Krzysztofa N. na 2 i pół roku więzienia, a Sebastiana B. na rok i 8 miesięcy więzienia. Temu ostatniemu warunkowo zawieszono karę na okres 5 lat.

Autor artykułu: (st)

Filmówka jeszcze przyjmuje

Saturday, June 10th, 2000

W tym tygodniu rozpoczęły się egzaminy w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Mimo to, trwa nabór na niektóre wydziały.Do 20 czerwca przyjmowane są dokumenty na Wydział Produkcji Filmowej i Telewizyjnej na 2-letnie, dzienne studia podyplomowe (warunkiem jest posiadanie dyplomu magistra), gdzie na chętnych czeka 15 miejsc. Podania można też składać na zaoczne studia podyplomowe (miejsc 30, roczny koszt nauki to 4 tys. zł) i 4,5-roczne studia magisterskie, gdzie miejsc jest 70, a studia kosztują również 4 tys. zł za rok. Rozmowy kwalifikacyjne i konkursy świadectw decydujące o przyjęciu na ten wydział, odbędą się w połowie września.
Prowadzony jest też nabór do Wyższego Studium Form Multimedialnych i Montażu na kierunek: montaż obrazu i dźwięku. Miejsc jest 30-35, nauka trwa 3 lata, kosztuje 5 tys. zł rocznie. Papiery można składać do 20 czerwca, a kandydaci od 4 do 6 lipca będą musieli wykonać test montażowy oraz pochwalić się przed komisją swoimi pracami, np.: fotografiami, montażami, pracami plastycznymi czy też krótkim filmem na wideo.
Są też miejsca w 2-letnim, Podyplomowym Studium Scenariuszowym skierowanym do osób, które mają uzdolnienia literackie (trzeba złożyć prace świadczące o dorobku dziennikarskim, scenariusz czy też nowelę filmową). Na podania uczelnia czeka do 30 czerwca, a warunkiem jest posiadanie dyplomu ukończenia jakichkolwiek studiów, mogą być nawet licencjackie.

Autor artykułu: Iwona Polak

|wiadectwa maturalne do poprawki!

Friday, June 9th, 2000

Jak wynsze uczelnie zareagujI na pó*niejsze dorźczenie Świadectw? Lódzkie wczeŚniej wyznaczy3y kandydatom rónne terminy uzupe3nienia dokumentów: – Politechnika Lódzka czeka3a na Świadectwa do wczoraj, 8 czerwca, Akademia Medyczna czeka do 10, Uniwersytet Lódzki do 16 zaŚ uczelnie artystyczne chcI je mieĺ miźdzy 10 a 14 czerwca. Gdy wczoraj rozmawialiŚmy z uczelniami, okaza3y zrozumienie dla zaistnia3ej sytuacji. Dr Wojciech Pyĺ z PL, na którI wybiera siź oko3o 30 kandydatów ,Trójki”, stwierdzi3, ne Świadectwa mogI byĺ dostarczone w poniedzia3ek (12 czerwca) przed po3udniem. Ma3gorzata Wejchert z Akademii Medycznej powiedzia3a, ne identyczne pomy3ki – choĺ nie tak liczne w jednej szkole – zdarzajI siź co roku i m3odzien nie mone ponosiĺ za to konsekwencji.
W III LO dyrektor, nauczyciele i administracja ubolewajI nad tym, co siź sta3o. Trwa ten ponowne wypisywanie Świadectw i sukcesywne wydawanie ich absolwentom. Równolegle szko3a, na nyczenie zainteresowanych, wystawia pisemne zaŚwiadczenia do uczelni, ne kandydaci cenzury dorźczI. WiźkszoŚĺ powinna byĺ przygotowana na dzisiaj.
Odnotujmy przy okazji, ne wypisywanie jednego Świadectwa trwa co najmniej godzinź.

Autor artykułu: Halina CywiEska

Prezes Antoni Ptak rezygnuje i pomaga

Saturday, June 3rd, 2000

Tym razem już nieodwołalnie, na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami, prezes Antoni Ptak oświadczył, że rezygnuje z dalszego prowadzenia Spółki Piłkarskiej ŁKS Ptak. ,To nie oznacza, że nie będę piłkarzy ŁKS wspierać finansowo – dodał w uzupełnieniu. Chciałbym, aby ten wielce zasłużony klub odzyskał należne mu miejsce w polskim piłkarstwie”.
Prezes Antoni Ptak podał 2 warianty dalszego funkcjonowania piłki nożnej w ŁKS:
a) powołanie nowej Spółki Piłkarskiej, której byłby akcjonariuszem,
b) przekazanie drużyny piłkarskiej do Stowarzyszenia Sportowego ŁKS.
Najlepszym rozwiązaniem, zdaniem Antoniego Ptaka, byłoby powołanie nowej Spółki Piłkarskiej, która miałaby o wiele większe możliwości od Stowarzyszenia w pozyskiwaniu sponsorów, jak i wypracowywania środków finansowych na działalność piłkarską. Dylemat w tym jakimi piłkarzami, którzy są obecnie w dyspozycji Spółki Piłkarskiej ŁKS Ptak, dysponować będzie nowa Spółka Piłkarska, czy też Stowarzyszenie Sportowe ŁKS.
Z tego co mówi Antoni Ptak wynika, że odda on nieodpłatnie do ŁKS tych starszych zawodników, którzy są wychowankami tego klubu. Pozostali mieliby zostać wypożyczeni na rok (warunki do negocjacji). Ale, jacy piłkarze, w miarę wartościowi piłkarze, pozostaną w II – ligowej drużynie. O tym już mowy nie było, jak i o dalszych wzmocnieniach.
Na dziś wiadomo, że wiele klubów, w tym zagranicznych, zabiega przede wszystkim o pozyskanie Rafała Grzelaka, Petro Płock chce mieć w swych szeregach Rafała Saganowskiego. Ale ani w jednym, ani w drugim przypadku rozmowy transferowe nie zostały sfinalizowane. Nie jest wykluczone, że może zostać jeszcze sprzedanych, jeżeli znajdą się kontrahenci (takich na razie nie ma) dwóch dalszych czołowych piłkarzy.
Do ŁKS Ptak muszą wrócić natomiast z wypożyczenia: Bogusław Wyparło (Legia nie wykorzystała opcji na zawarcie z nim kontraktu), podobnie ma się sprawa z Robertem Górskim, który występował wiosną w Ruchu, a ponadto. Tomasz Cebula, Tomasz Romaniuk, Dzidosław Żuberek i Grzegorz Krysiak.
Tak więc nikt nie był wczoraj w stanie odpowiedzieć na pytanie: , W jakim zestawieniu kadrowym wystartują do mistrzostw II ligi piłkarze ŁKS?”. Prezes ŁKS Roman Stępień, który w ostatnich dniach prowadził negocjacje, z prezesem Antonim Ptakiem, zapewnił, że w drugiej połowie tego miesiąca sytuacja będzie już bardziej klarowna.
Dziś jest tylko jedno pewne: ŁKS nie wycofa się z rozgrywek II ligi, a jego piłkarze mają zapewnione przedsezonowe zgrupowanie (dzięki hojności Antoniego Ptaka) w Szamotułach.

Autor artykułu: Michał Strzelecki

Żurek z Widzewa do Ruchu, Grzelak z ŁKS do FC Brugge?!

Friday, June 2nd, 2000

W najbliższym czasie do belgijskiego klubu FC Brugge, wicemistrza Belgii wyjeżdza na testy Rafał Grzelak. Jeżeli ich wyniki będą pomyślne dla piłkarza zostanie zawodnikiem tego znanego zespołu, który wywalczył sobie miejsce w Pucharze UEFA. Tak więc młody piłkarz może zadebiutować w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. W Płocku głośno jest o podpisaniu umowy przez prezesa Petro Krzysztofa Gawłowskiego z łodzianinem Markiem Saganowskim. Jak twierdzi szef płockiego klubu nastąpiło porozumienie w tej kwestii także z prezesem ŁKS Ptak Antonim Ptakiem. Płoccy kibice już zacierają ręce, że to w ich drużynie będzie grał jeden z najbardziej utalentowanych polskich napastników, a trener Albin Mikulski, którego zadaniem jest zbudować silny zespół, wręcz chwali się, że ściągnięcie Saganowskiego to był jego pomysł. Napastnik ŁKS Ptak ma być wypożyczony na rok z opcją pierwokupu po zakończonym sezonie. O Artura Kościuka ubiega się zespół mistrza Polski Polonia Warszawa. Znany z wielkiej walki i ambicji obrońca przypadł do gustu preferującemu angielski styl gry, trenerowi Dariuszowi Wdowczykowi.
W Widzewie wcale nie ciszej o zmianach. Nie zostanie chyba w Widzewie trener Jan Żurek, który prowadząc łódzkich piłkarzy w kilku ostatnich meczach potwierdził duże szkoleniowe umiejętności. Nie był jednak zbyt zbudowany sytuacją w klubie przy al. Piłsudskiego. Strajk piłkarzy przed meczem z Pogonią, brak konkretnych planów na przyszłość sprawił, że trener Żurek prawdopodobnie zdecyduje się objąć zespół chorzowskiego Ruchu, z którego do GKS Katowice ma przejść Edward Lorens. Prezes Andrzej Pawelec zapowiedział, że w tej sytuacji będzie rozmawiał na temat objęcia trenerskiego fotela w Widzewie z Edwardem Lorensem i Adamem Nawałką.
Kluby nie zapomniały też o piłkarzach Widzewa. Mirosława Szymkowiaka widzi w składzie Wisła, która chce wzmocnić drużynę przed udziałem w Pucharze UEFA. Kilka propozycji z polskich klubów otrzymał kapitan Widzewa Dariusz Gęsior. Nie jest wykluczone, że znajdzie się wraz z trenerem Janem Żurkiem w rodzinnym Chorzowie, w klubie, w którym zaczynał piłkarską karierę. Powiedział, że wszelkie decyzje będzie podejmował po powrocie z urlopu. Wtedy będzie wiadomo, kto się odliczył na pierwszych treningach, na jak silny zespół będzie można liczyć przed przystąpieniem do nowego piłkarskiego sezonu.

Autor artykułu: Marek Młynarczyk

Odcinają prąd za długi

Friday, June 2nd, 2000

Zakład Energetyczny Łódź-Teren grozi, że jeśli PKP nie zacznie spłacać swoich kolosalnych długów, 7 czerwca br. wyłączy dopływ prądu do czterech podstacji trakcyjnych na pograniczu województw mazowieckiego i łódzkiego.
Tym samym doszłoby do zatrzymania ruchu pociągów na Centralnej Magistrali Kolejowej, która łączy Warszawę z południem Polski. Jeżdżą tędy głównie składy towarowe, ale również m.in. pociągi ,Intercity” Warszawa – Wrocław.
Z powodu sięgającego 6 milionów złotych długu kolei, ZEŁ-T już w środę odciął dopływ energii do dwóch obiektów PKP: podstacji w Wieluniu i ośrodka wypoczynkowego w Spale. Po kilkunastu godzinach spalskiemu ośrodkowi przywrócono zasilanie, jednak w zamian prąd odcięto na dworcu kolejowym w miejscowości Baby. Planowano wyłączenia dalszych 11 obiektów kolei.
- Nie odcięliśmy ich naraz tylko dlatego, że PKP zadeklarowała wpłacenie 2,8 mln zł. To jednak nie wystarczy. Jeśli kolej nie będzie spłacać także pozostałej części zadłużenia, wyłączymy zasilanie na około 40-kilometrowym odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej – powiedział nam wczoraj Krzysztof Sowiński, kierownik wydziału windykacji Zakładu Energetycznego Łódź – Teren SA.
Sygnały o kolosalnych długach PKP i groźbach odłączenia prądu płyną niemal z całego kraju. W Łodzi i okolicach (w dawnym woj. łódzkim), na terenie Łódzkiego Zakładu Energetycznego SA, kolejarze i pasażerowie mogą jednak spać spokojnie.
- Jesteśmy jedynym zakładem w Polsce, w którym PKP nie ma długów. Nie ma więc powodów do wyłączeń energii w obiektach kolei na naszym terenie – twierdzi Roman Pionkowski, dyrektor ds. obrotu energią elektryczną w ŁZE SA.

Autor artykułu: Piotr Jach