No i stało się. Tak jak zapowiadaliśmy MiG-21, samolot „Expressu Ilustrowanego”, który wspólnie z Urzędem Miasta i Agencją Mienia Wojskowego podarowaliśmy mieszkańcom Łodzi, stanął na postumencie przed Halą Sportową. Jego ustawienie i zamocowanie zajęło prawie cztery godziny.
Jeszcze wczoraj samolot stał w pasażu Schillera i cieszył oko spacerowiczów. Nie było osoby, która by nie zwróciła na niego uwagi. Zainteresował się nim nawet składający w Łodzi oficjalną wizytę ambasador Szwajcarii w Polsce, Paul A. Ramseyer.
W nocy z poniedziałku na wtorek, MiG pod eskortą radiowozów policji został przetransportowany pod Halę Sportową (przejazd organizował hipermarket Leclerc). Jechał ul. Piotrkowską, al. Mickiewicza i al. Politechniki. Tak jak dwa dni temu, policjanci pod dowództwem nadkomisarza Sławomira Grabowskiego popisali się sprawnością i odbyło się bez niespodzianek.
Do montażu samolotu na postumencie przystąpiła wczoraj rano ekipa fachowców, pod kierunkiem inż. Wojciecha Zielińskiego, z firmy Varitex. 16-tonowy dźwig, przy użyciu pasów parcianych podniósł jak piórko ważącą prawie 4 tony maszynę i bardzo wolno próbował osadzić w tzw. punktach podparcia. Udało się to dopiero za drugim razem. Metalowym trzpieniem unieruchomiono przednie koło i przystąpiono do mocowania kół tylnych. Jutro do pracy mają przystąpić specjaliści z Łódzkich Zakładów Energetycznych. Zajmą się oświetleniem samolotu.
Jak zaznaczył projektant pomnika, architekt Wiesław Jankiewicz z firmy „Arcad”, będzie to jedyny w kraju tak wyeksponowany samolot!
Na wiosnę firma „Varitex” pokryje postument nierdzewną, stalową blachą, o błyszczącej, gładkiej powierzchni. Jej kolor będzie zbliżony do stalowej barwy samolotu. Z postumentem MiG-21 stworzy jeden, metaliczny obiekt.
Autor artykułu: (em)