Koszykówka kobiet
Koszykarki ekstraklasy rozegrają w ten weekend siedemanastą kolejkę mistrzowską. ŁKS w sobotę (godz. 17.30) zmierzy się z Quay POSiR Poznań, a Polfa Pabianice grać będzie w niedzielę w Lublinie z miejscowym Meblotapem AZS.
Ostatnie dwa zwycięstwa nad Toyą Ślęza Wrocław i STK Starachowice sprawiły, że ŁKS staje nawet przed szansą awansu do czołowej ósemki rozgrywek, co byłoby równoznaczne z utrzymaniem się w stawce najlepszych polskich zespołów.
To jednak jest wariant bardzo optymistyczny. Aby do tego doszło łodzianki musiałaby wygrać wszystkie mecze do końca rundy, co bez wątpienia nie będzie prostym zadaniem.
Jutro podopieczne Dariusza Raczyńskiego czeka bardzo trudna przeprawa z Quay POSiR. W pierwszej rundzie poznanianki przed własną publicznością wygrały z łodziankami różnicą aż 38 punktów. – Był to nasz najsłabszy mecz w rozgrywkach – mówi trener ŁKS. – Poznanianki wykorzystały to bezwzględnie, stąd tak wysoki wynik. Na szczęście ostatnie spotkania pokazały, że nasz zespół złapał właściwy rytm. Dziewczyny będą się chciały jutro zrewanżować przeciwniczkom za tamtą wpadkę – zakończył Raczyński.
Warto jeszcze w tym miejscu wrócić do spotkania w Starachowicach, gdzie łodzianki przeżyły chwile grozy. Łodzianki siedziały już w autokarze i miały odjeżdżać do Łodzi, gdy jeden z miejscowych chuliganów rzucił kamieniem w szybę autobusu. Sporych rozmiarów głaz rozbił ją. O wielkim szczęściu mogła mówić Biruta Dominauskaite. Dzięki temu, że Litwinka była oparta o zagłówek kamień przeleciał dosłownie o centymetry od jej twarzy. Znacznie mniej szczęścia miała Daiva Jodeikaite, która została trafiona w głowę. Litwinka musiała skorzystać z pomocy lekarskiej, bowiem kamień porysował jej czoło.
Wezwana została policja, a łodzianki zamiast pojechać do domu spędziły dodatkowe trzy godziny w miejscowym komisariacie, składając zeznania dotyczące tego nieprzyjemnego chuligańskiego incydentu.
Bez wątpienia łodzianki, które wykazują wyraźny wzrost formy, przy pełnym zaangażowaniu są w stanie pokonać rywalki. Przypomnijmy, że obydwa zespoły w dotychczasowych meczach odniosły po pięć zwycięstw. W wypadku sukcesu drużyna trenera Raczyńskiego przeskoczy w tabeli rywalki.
Wicemistrzynie Polski, koszykarki pabianickiej Polfy,zmierzą się w niedzielę z AZS. Podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego w środę bez większego wysiłku pokonały SMS Warszawa, ale w Lublinie czeka je znacznie cięższa przeprawa. AZS dość niespodziewanie zajmuje czwarte miejsce w tabeli i w Lublinie nie ukrywają, że myślą o medalowym miejscu.
Autor artykułu: hof