1430 mieszkańców województwa łódzkiego figuruje w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów przy Poltransplancie w Warszawie. Wśród osób, które nie chcą, aby po śmierci pobrano ich organa do przeszczepów jest nieznacznie więcej kobiet niż mężczyzn.
- Od początku tego roku z województwa łódzkiego wpłynęło tylko 18 sprzeciwów – mówi Bożena Barcikowska z Poltransplantu. – Z całego kraju każdego miesiąca wpływa ich od 40 do 50.
W Centralnym Rejestrze Sprzeciwów zarejestrowanych jest 21.758 Polaków. Każdy z nich wypełnił formularz zgłoszeniowy (można go dostać w poradni) i wysłał do Warszawy. Po wprowadzeniu danych do centralnego komputera zainteresowani otrzymali potwierdzenie swojego sprzeciwu.
Jeśli nasze nazwisko nie figuruje w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, to w przypadku stwierdzenia śmierci mózgowej lekarze bez pytania rodziny o zgodę mają prawo pobrać narządy do przeszczepów. Nawet jeśli pacjent nie zgłosił sprzeciwu lekarze rozmawiają z jego rodziną. Tłumaczą, że ponad wszelką wątpliwość komisyjnie stwierdzono śmierć mózgową. Podkreślają, że jeśli zgodzą się na pobranie organów to mogą uratować 5-6 osób. Jeśli rodzina się nie zgodzi lekarze szanują jej wolę.
- W tym roku cztery rodziny odmówiły – mówi dr Agnieszka Mikulska-Skrzypek, Koordynator Transplantologii w Regionie Łódzkim. – Kolejnych dwóch zmarłych nie udało się zidentyfikować, bo w dowodzie mieli wpisane fałszywe dane. W takich przypadkach odstępuje się od pobrania organów.
Sprzeciwów jest coraz mniej i ta zmiana społecznego nastawienia to zdaniem lekarzy w znacznym stopniu zasługa mediów: nie tylko publikacji prasowych i reportaży telewizyjnych, ale i popularnych seriali, w których porusza się problemy transplantacji.
W łódzkich klinikach dokonuje się transplantacji nerek i przeszczepu szpiku kostnego. Najprawdopodobniej pod koniec roku po raz pierwszy w Łodzi przeszczepi się rogówkę.
W tym roku w naszym mieście przeszczepiono już 36 nerek. Wszystkie pobierano od pacjentów ze śmiercią mózgową. Nie było ani jednego przypadku dawstwa rodzinnego. W ubiegłym roku takich operacji było 53 (41 operacji wykonano w oddziale Urologii i Transplantologii Nerek szpitala im. Pirogowa, a 12 w Klinice Chirurgii Akademii Medycznej w Łodzi). 10 biorców pochodziło z regionu łódzkiego, 6 z woj. mazowieckiego, a pozostali ze wszystkich innych województw. Najmłodszy biorca miał 21 lat, najstarszy 62. W 1999 roku w Łodzi wykonano 18 przeszczepów nerek (14 w szpitalu im. Pirogowa, 4 w AM), a rok wcześniej 20 zabiegów w szpitalu im. Pirogowa i 3 w AM.
W Łodzi na przeszczep nerek czeka około 300 osób. Czas oczekiwania to średnio 5 lat. Około 15 procent chorych umiera nie doczekawszy się operacji.
Autor artykułu: LB