Sporo czasu i cierpliwości stracili kierowcy, którzy pokonywali wczoraj skrzyżowanie al. Piłsudskiego i ul. Kilińskiego. Już w południe aż do al. Kościuszki na wszystkich pasach ruchu stało auto za autem. Takich utrudnień należy spodziewać się jeszcze przez dwa tygodnie. Tyle potrwa naprawa torowiska, z którą nie można już było dłużej czekać. Przejazd przez to skrzyżowanie ulicą Kilińskiego jest zamknięty. W kilometrowym korku stoją wszyscy kierowcy jadący al. Piłsudskiego. Zarówno ci, którzy chcą dostać się do centrum, jak i ci, którzy wybierają trasę objazdu.
Autor artykułu: (mr)