Niecodzienna uroczystość odbyła się wczoraj w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Chełmskiej w Zgierzu. 90. urodziny obchodził jeden z pensjonariuszy, pan Konrad Marcinkowski. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że trzy tygodnie temu pan Konrad… ożenił się z mieszkającą po sąsiedzku panią Bronią. Jego wybranka jest niewiele młodsza. W tym roku stuknie jej osiemdziesiątka.
Para poznała się kilka miesięcy temu w ogrodzie zgierskiego DPS. Połączyło ich wzajemne zrozumienie oraz fakt, że mimo podeszłego wieku oboje tryskają humorem. Pan Konrad ma poważne problemy ze słuchem. Dzięki żonie ma ułatwiony kontakt z innymi ludźmi. Każde zdanie pani Bronia przekazuje mężowi ruchem warg. Personel śmieje się, że gruchają sobie do ucha jak dwa gołąbki.
- Nigdy bym nie pomyślała, że jeszcze kiedyś wyjdę za mąż – powiedziała naszej reporterce pani Bronia. – Z poprzednim mężem przeżyliśmy 47 lat, niby razem, ale faktycznie obok siebie. Dopiero teraz wiem, co znaczy prawdziwa miłość. Nie żadne tam dokazywanie w łóżku, ale wzajemny uścisk dłoni, objęcie ramieniem, podanie ręki przy podnoszeniu się z fotela…
Na wczorajsze urodziny pana Konrada przybył między innymi starosta zgierski, Grzegorz Leśniewicz. Przy okazji wręczył „młodej parze” kwiaty i złożył życzenia na wspólną drogę życia.
Autor artykułu: (dj)