Archive for March, 2002

Pierwsze w tym roku derby województwa

Friday, March 29th, 2002

Po wątpliwych emocjach związany z meczem towarzyskim reprezentacji Polski wracamy na ligowe boiska. Piłkarze ekstraklasy rozpoczynają rundę rewanżową w grupach spadkowej i mistrzowskiej.

Łódzkich kibiców oczywiście najbardziej interesuje spotkanie Widzewa. Podopieczni trenera Dariusza Wdowczyka grać będą jutro w Radomsku z RKS. Spotkanie zostanie rozegrane o godz. 15.15.

Będą to pierwsze tegoroczne derby województwa, szkoda tylko, że akurat w grupie, która walczy o utrzymanie w gronie najlepszych polskich zespołów. Nie zmienia to jednak faktu, że spotkanie zapowiada się bardzo atrakcyjnie i kibice powinni być świadkami emocjonującego pojedynku. Przecież zawodnicy walczyć będą nie tylko o punkty, ale również o prestiż.

Jak na razie widzewscy fani nie mogą narzekać na wyniki swojej drużyny. Z prezentowanym poziomem różnie to bywa, ale w tej chwili najważniejsze są punkty, a łodzianie walczą o nie z wielką determinacją i co najważniejsze skutecznie.

Drużyna trenera Dariusza Wdowczyka w pięciu wiosennych meczach wywalczyła jedenaście punktów. Szczególnie cieszy znaczna poprawa gry formacji obronnej. Przyjście do klubu Kazimierza Węgrzyna, Tomasa Żvirgżdauskasa czy bramkarza Zbigniewa Robakiewicza dało widoczne efekty. Łodzianie od początku marca w pięciu pojedynkach ekstraklasy stracili tylko jednego gola. To chyba najlepiej świadczy o tym, że ruchy kadrowe były właściwym posunięciem. Zapewne wspomnienia jesiennych wyczynów widzewskiej defensywy jeszcze teraz u kibiców wywołują dreszczyk niezdrowych emocji. Na szczęście jest to już przeszłość i teraz ta formacja drużyny prezentuje się bardzo solidnie.

Łodzianie mogą być pewni, że w jutrzejszym meczu będą mieli pełne ręce roboty. Przed tygodniem RKS fatalnie spisał się w Zabrzu, przegrywając 1:4. Zapewne sprawi to, że właśnie w sobotę będą się chcieli zrehabilitować przed własną publicznością.

Zapewne łodzianie dokładnie przeanalizowali spotkanie swoich najbliższych rywali z Górnikiem. Drużyna z Zabrza bezlitośnie obnażyła wszystkie braki i mankamenty RKS. Wyciągnięcie odpowiednich wniosków może być kluczem do sukcesu.

W jutrzejszym spotkaniu nie wystąpi reprezentant Polski Arkadiusz Bąk. Widzewski pomocnik w ostatnich meczach systematycznie pracował na żółte kartki, toteż teraz przez dwie kolejki będzie musiał pauzować. Wszystko zatem wskazuje na to, że jego obowiązki w środku pola przejmie Patryk Rachał.

Wczoraj łodzianie wyjechali na krótkie zgrupowanie do Dobieszkowa. W Widzewskiej kadrze znalazło się osiemnastu zawodników.

Autor artykułu: (hof)

W ŁKS wszyscy żądni zwycięstwa

Friday, March 29th, 2002

Wczoraj o godz.16.30 piłkarze ŁKS mieli rozruch przed dzisiejszym meczem (początek, o godz.17.30, o II-ligowe punkty przeciwko Arce Gdynia. Bardzo to ważna konfrontancja dla obu drużyn zagrożonym spadkiem do klasy niższej.

Będzie to więc walka o „być, albo nie być”. Takie pojedynki z reguły wyzwalają u piłkarzy dodatkową motywację, grają z olbrzymim zaangażowaniem co z kolei wpływa dodatnio na poziom spotkania. Dla ełkaesiaków dzisiejszy mecz to także okazja do rehabilitacji przed swoimi kibicami za niefortunny występ w przegranym meczu z Hutnikiem Kraków.

– Wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że meczu z Arką nie możemy przegrać – mówi trener Mirosław Dawidowski. Na szczęście wszyscy piłkarze są zdrowi, nikt nie będzie pauzował za kartki, a więc będziemy mogli wystawić optymalnie najsilniejszy skład. Osobiście wierzę, a tę wiarę opieram na deklaracji samych piłkarzy, że wynik dzisiejszy meczu będzie dla nas korzystny. Chcemy zasiąść przy świątecznym stole w dobrych nastrojach.

Z tego co mówi trener można przypuszczać, że podstawowy skład ŁKS na mecz z Arką wyglądać będzie następująco:
Skrzypiec – Napierała, Golański, Łabędzki – Piątel lub Czpak, Sierant, Błażejewski, Dopierała, Klepczarek – Matusiak, Wójcik.

Autor artykułu: (m. st.)

Mecz życia Budowlanych

Friday, March 29th, 2002

Rugbiści Budowlanych udanie zainaugurowali sezon pokonując na wyjeździe Orkan Sochaczew 31:15. Jutro o godz. 15 czeka łodzian mecz na własnym boisku z Posnanią. W pierwszej wiosennej rundzie nasi zawodnicy wygrali na wyjeździe 29:0.

Teraz też powinni sobie poradzić z rywalem z Wielkopolski, choć w składzie zabraknie prawdopodobnie przeziębionego Artura Mrowickiego.

Po pojedynku w Sochaczewie najwięcej pochwał zebrał grający na środku Piotr Gomulak. „Piotrek rozegrał chyba mecz życia – mówi kierownik zespołu Grzegorz Białkowski – Był przebojowy, szybki, zdobył ważne punkty”. Zdaniem zadowolonego trenera Ryszarda Wiejskiego Gomulak pokazał, że potrafi myśleć na boisku. Jeżeli młody zawodnik utrzyma taką formę to bez wątpienia będzie jednym z dżokerów łódzkiej talii podczas medalowej batalii z drużynami z Wybrzeża.

Nic dziwnego, że w klasyfikacji na najlepszego rugbistę sezonu Piotr Gomulak otrzymał za mecz z Orkanem od trenerów i działaczy bardzo wysoką notę 7 (w skali 0 – 10).

Oto noty pozostałych graczy:

Królikowski – 4, Szczepański – 5, Mikułko -4, Dudkiewicz – 4, Prach – 6, Zgliński – 4, Fortuna – 5, K. Serafin – 5, Pabjańczyk – 4, Kraska – 5, P. Mrowicki – 4, Figura – 6, Wieczorek – 4, Hotowski – 6, Gil – 4, Szulc – 3, Rawecki – 4, Prasał – 3, Lublin – 4, Struszczyk – 4, Szyburski – 4.

Na czele klasyfikacji, w której nagrodą dla najlepszego gracza jest kolorowy telewizor od redakcji „Expressu Ilustrowanego znajdują się: 1. Hotowski – 54 pkt. (w 10 meczach), 2. Prach – 52 (10), 3. Szczepański – 50 (10), 4. Pabjańczyk – 48 (10), 5. P. Mrowicki – 48 (10), 6. Gomulak – 48 (10), 7. Mikułko – 47 (10), 8. A.Mrowicki – 44 (9), 9. Dutkiewicz – 41 (9), 10. Figura – 41 (8).

Autor artykułu: (pas)

Bramek wiele nie będzie

Wednesday, March 27th, 2002

Na wczorajszą konferencję prasową z trenerem Jerzym Engelem na stadionie Widzewa specjalnie przybył wiceprezes PZPN Zbigniew Boniek.

Poinformował oficjalnie: „Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Engel podpisał nowy kontrakt z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Obowiązująca przez kolejne dwa lata umowa z Engelem została podpisana na początku marca. Nasz kontrakt leży już w sejfie, a zatem nadal idziemy w przyjaźni i spokoju. Z trenerem Engelem będziemy więc walczyli o awans do finałów mistrzostw Europy”.

Później pytania zadawano naszemu selekcjonerowi.

- Jaki jest taktyczny cel meczu z Japonią?

Jerzy Engel: – Zaraz po losowaniu spotkaliśmy się z trenerem Japonii Philippe Troussier, bowiem i dla nich, jak i dla nas bezpośredni nasz mecz jest niezwykle ważny. Dla Japonii, bo mają w grupie mistrzostw świata Rosję i siłą rzeczy chcą poznać styl gry zespołów Europy Wschodniej. Dla mnie gra z Japonią jest ważna, bo mamy w grupie Koreę, prezentującą podobny styl, jak nasi dzisiejsi rywale.

- Z jakimi obawami przystępuje pan do meczu na Widzewie?

- Obaw nie ma. Tak jak graliśmy z Kamerunem – najlepszym zespołem kontynentu afrykańskiego, teraz gramy z najlepszą drużyną Azji. Dlatego też jest to dla nas trudna konfrontacja. Pamiętajmy, że ostatni mecz Polski z Japonią zakończył się naszą porażką 0:5. A Japończycy zremisowali ostatnio z Włochami, Brazylią, pokonali Ukrainę i Kanadę. Świadczy to, że Japonia może stać się czarnym koniem mistrzostw świata. Zdajemy sobie sprawę, że przeciwnik jest trudny.

- Czy wszyscy w pańskiej drużynie są zdrowi?

- Nie. Dwóch zawodników ćwiczyło indywidualnie. To Kamil Kosowski i Euzebiusz Smolarek. Przyjechali na zgrupowanie z kontuzjami i niestety najprawdopodobniej nie zagrają z Japonią.

- Ile zmian będzie mógł pan i trener Japonii przeprowadzić w dzisiejszym meczu?

- Uzgodniliśmy po sześć zmian plus bramkarz, jeśli taka zaistnieje potrzeba.

- Czy zna pan najlepszych piłkarzy Japonii?

- Nasi dzisiejsi rywale mają wielu znakomitych piłkarzy. Jest Hidetoshi Nakata, który prowadzi grę reprezentacji Japonii. Oprócz niego mają dobrych ofensywnych graczy, jak obaj skrzydłowi. Myślę o Ono i Yanagisawie i Suzuki. Japończycy wiele goli zdobywają po rzutach wolnych i to jest następny element, na który musimy zwrócić uwagę na stadionie Widzewa.

- Jakiego meczu się pan spodziewa?

- To będzie bardzo trudny mecz, z tego względu, że oba zespoły nie zwykły tracić bramek. I my, i Japończycy dysponujemy bardzo dobrą defensywą. Nasi rywale bronią w ośmiu, atakują w siedmiu. Naszymi atutami także są defensorzy i bramkarz, dlatego też wynik nie będzie chyba dziś wysoki. Bramek wiele nie będzie.

- Czy Polska nie gra zbyt mało meczów kontrolnych przed mistrzostwami świata?

- Nie, przecież reprezentacje innych krajów Europy grają tyle samo spotkań. Wynika to z tego, że nasz zespół oparty jest na zawodnikach występujących w klubach zagranicznych.

- Polska ma ostatnio dobry bilans spotkań…

- W ostatnim czasie przegraliśmy tylko z Białorusią, a resztę remisowaliśmy lub wygrywaliśmy. Na pewno chcemy wygrać mecz z Japonią.

Autor artykułu: (dk)

Czuję sentyment do Widzewa

Wednesday, March 27th, 2002

- Co przesądziło o tym, że Łodzi powierzono organizację towarzyskiego międzypaństwowego meczu Polska – Japonia?

Zbigniew Boniek: – Łódź zawsze znakomicie wywiązywała się z takich zadań. Nie będę ukrywał, że była najpoważniejszym kandydatem do organizacji. Przyznam, że PZPN nigdy nie zawiódł się na Łodzi. Zawsze było miło i sympatycznie. Także kibice zachowywali się doskonale, co było poważnym argumentem przy podejmowaniu decyzji o przyznaniu organizacji spotkania.

- PZPN nie miał wątpliwości?

- Zupełnie żadnych. Oczywiście na dzień dzisiejszy standardowym stadionem jest, choćby ze względu na gabaryty, obiekt w Chorzowie. To jednak towarzyskie spotkanie i nie potrzeba było aż tak dużego stadionu. Wszyscy w PZPN byli przekonani, że obiekt Widzewa jest odpowiedni do tego celu. Liczymy na komplet publiczności i żywy doping widzów.

- Czy głos Zbigniewa Bońka, związanego przez lata z Widzewem, przesądził o wyborze łódzkiego stadionu?

- Mój głos był taki sam jak Andrzeja Pawelca i kilku innych członów prezydium, którzy stawiali na stadion Widzewa. Mogę powiedzieć, że mój głos nie przeszkodził, a wręcz przeciwnie.

- Sentyment do Widzewa pozostał?

- Kilkanaście lat temu broniłem barw Widzewa i wielki sentyment do tego klubu, ale również do miasta pozostał. Muszę to jednak podkreślić, że jako wiceprezes PZPN życzę wszystkim klubom, aby otrzymywały organizację międzypaństwowych meczów.

- Czy piłkarz Zbigniew Boniek czuł się dobrze na stadionie Widzewa?

- Muszę szczerze powiedzieć, że bardzo dobrze. Na obiekcie przy al. Piłsudskiego zawsze była wspaniała atmosfera do rozgrywania futbolowych spotkań. Przecież kilku wielkich ludzi piłki poległo na tym obiekcie.

- Jak pan obecnie ocenia stadion Widzewa?

- Bez wątpienia wypiękniał. Jest znacznie nowocześniejszy, co pozwala na organizację spotkań międzynarodowych.

- Trener Japończyków nie wpuszcza dziennikarzy na trening. Czy to jest normalne?

- Na tę sprawę trzeba spojrzeć inaczej. Porównałbym drużynę do normalnego przedsiębiorstwa. Są przecież dni, kiedy firma jest otwarta i każdy może ją odwiedzić. Są jednak dni ważnej pracy i wówczas nie chcemy, aby ktoś nam przeszkadzał. Z drugiej jednak strony przyjechało 250 dziennikarzy z Japonii. Oni potrafią nawet najspokojniejszego zawodnika zamęczyć.

- Jaki typuje pan wynik dzisiejszego meczu?

- Widzę w mediach, że panuje wielki optymizm. Nie mówię, że w życiu trzeba być pesymistą, ale realistą. Uważam, że nie będzie to łatwy dla nas mecz. Japończycy mają wielu piłkarzy światowej klasy. Oczywiście kibice chcieliby, aby nasza reprezentacja wygrała.

- Czy w Łodzi zadebiutuje Euzebiusz Smolarek?

- Wiem, że ma problemy z kolanem i chyba nie zagra. Szkoda, bo byłoby to bardzo miłe, gdyby po latach na tym samym boisku wystąpił syn wieloletniego reprezentanta Polski Włodzimierza Smolarka.

Autor artykułu: (hof)

Dofinansowanie studiów

Wednesday, March 27th, 2002

Do łódzkiego oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych wpłynęło już ponad trzydzieści wniosków od studentów, którzy ubiegają się o dofinansowanie czesnego, zakupu komputera i oprogramowania niezbędnego w czasie nauki, dojazdów, noclegów i innych wydatków związanych ze studiami magisterskimi, licencjackimi i doktoranckimi.

Kto i ile pieniędzy dostanie, będzie wiadomo najwcześniej za dwa tygodnie. Na realizację programu celowego „Student” rząd przeznaczył w tym roku 2 miliony zł do podziału między wszystkie województwa.

- Jak tylko pieniądze wpłyną do łódzkiej kasy PFRON, będzie można podpisywać umowy z osobami, których wnioski rozpatrzymy pozytywnie – powiedział Marian Wróblewski z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Studenci mogą liczyć na kwotę, która jest pięciokrotnością najniższego wynagrodzenia, czyli ok. 3 tysiące 800 zł. Nie wszyscy jednak proszą o takie kwoty. Kilka osób potrzebuje pieniądze na opłacenie czesnego w wysokości ok. tysiąca złotych za semestr.

Program celowy „Student” będzie realizowany przez sześć lat. Wnioski na ten rok można składać do końca czerwca. Warunkiem jest zaliczony przynajmniej pierwszy semestr nauki, stopień niepełnosprawności znaczny lub umiarkowany. W przypadku zbyt dużej liczby studentów ubiegających się o finansowe wsparcie, o wysokości dofinansowania i kolejności jego realizacji decydować może średnia ocen za ostatni semestr.

Autor artykułu: (jed)

Rugbiści Budowlanych walczą o medale

Saturday, March 23rd, 2002

W niedzielę rozpoczyna się wiosenna runda rozgrywek w ekstraklasie rugby. Ambicją bardzo dobrze spisujących się rugbistów Budowlanych jest przełamanie hegemonii drużyn z Wybrzeża i wywalczenie ligowego medalu. Nikt tego głośno nie mówi, ale my się odważymy: Budowlani stawiają sobie poprzeczkę bardzo wysoko: mierzą w złoty krążek i mistrzostwo kraju!

Sprawa nie będzie jednak prosta. Po pierwsze rywale są bardzo groźni. Po drugie część graczy podstawowej „piętnastki” wciąż leczy się po jesiennych urazach i będzie gotowa do gry pod koniec wiosennej rundy. Zdobycie upragnionego mistrzostwa jest możliwe po wygraniu wszystkich wiosennych pojedynków. Czy taka sztuka uda się łódzkim Budowlanym?!

Autor artykułu: (pas)

Czy zagra Brożek?

Saturday, March 23rd, 2002

Zając w pomocyPiłkarze ŁKS zagrają dziś o godz. 17.30 na własnym boisku z Hutnikiem Kraków. Rywala doskonale zna pięć osób z kadry łódzkiego zespołu. Są to pochodzący z Krakowa trener Dariusz Wójtowicz i czterech piłkarzy: Paweł i Piotr Brożkowie, Karol Wójcik i Dariusz Zawadzki.

Sądzę, że ambicją piątki „krakusów”, jak i całej drużyny jest udowodnienie, że lepiej w piłkę gra się w Łodzi.

Trener Wójtowicz być może da szansę pokazania się od pierwszej minuty Pawłowi Brożkowi, który bardzo dobrze zaprezentował się w meczu rezerw (strzelił 4 bramki). Gdy wszedł na trzy minuty na boisko w meczu z Zagłębiem od razu zaznaczył swoją obecność, zaliczając asystę przy trzecim golu Radosława Matusiaka.

Przypuszczalny skład ŁKS: Skrzypiec – Kowalski, Golański, Napierała, Czpak, Łabędzki, Sierant, Dopierała, Klepczarek, Matusiak, Paweł Brożek.

Widzew czeka dziś (godz. 14.30) kolejny ciężki mecz. Tym razem w Olsztynie ze Stomilem. Rywal, skazany przez tzw. fachowców na pożarcie, pokazuje pazurki i łatwo nie sprzedaje skóry. O punkty znów nie będzie łatwo. Dodatkowo trzeba będzie bardzo uważać na lidera olsztynian, doskonale znanego łodzianom – Macieja Terleckiego, który wraca do wielkiej formy.

Nie będzie mógł wystąpić, z kartkowych powodów, Marcin Morawski. Trener Dariusz Wdowczyk nie zdecyduje się też pewnie wystawić w podstawowym składzie Krzysztofa Brodeckiego, któremu nie wyszedł mecz ze Śląskiem. Szkoleniowiec nie ma wielkiego pola manewru.

Wydaje się, że przesunie Marcina Zająca na prawą pomoc. W ataku od pierwszej minuty pokaże się Maxwell Kalu, który strzelił Śląskowi gola. Powołanie do reprezentacji pozytywnie powinno wpłynąć na boiskowe poczynania Arkadiusza Bąka.

Przypuszczalny skład Widzewa: Robakiewicz – Gostyński, Węgrzyn, Żvirgżdauskas, Zając, Rachwał, Paszulewicz, Bąk, Seweryn, Kalu, Ślusarski.

Autor artykułu: (pas)

Al. Piłsudskiego bez tramwajów

Saturday, March 23rd, 2002

Dzisiaj u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Nowej ekipy będą usuwać awarię wodociągową. Na czas robót zostały zmienione trasy tramwajów:

- linia 10 – zawieszona

- linia 8 – z pętli przy ul. Chochoła do skrzyżowania ul. Kilińskiego i al. Piłsudskiego tramwaje dojadą bez zmian, a dalej pojadą ul. Kilińskiego, Przybyszewskiego, Puszkina, Rokicińską do pętli przy ul. Augustów.

- linia 14 – z krańcówki na Dąbrowie do skrzyżowania al. Śmigłego – Rydza i ul. Przybyszewskiego bez zmian, a dalej ul. Przybyszewskiego, Kilińskiego, al. Piłsudskiego i dalej właściwą trasą.

Po al. Piłsudskiego będą kursowały autobusy komunikacji zastępczej. Z dworca Łódź – Kaliska pojadą ul. Karolewską, al. Włókniarzy, Mickiewicza, Piłsudskiego, ul. Rokicińską do ul. Augustów, gdzie zawrócą. Autobusy będą się zatrzymywać na istniejących przystankach, a także na tych tymczasowo ustawionych u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Przędzalnianej oraz al. Piłsudskiego i Targowej. Będą na nich stawać także autobusy linii 98.

Autor artykułu: (mr)

Towarzyszka dla tapira

Thursday, March 21st, 2002

Wkrótce poweseleje samotny dotychczas tapir anta z łódzkiego Zoo. Jeszcze w marcu do ogrodu przy ul. Konstantynowskiej przybędzie jego nowa towarzyszka – roczna tapirzyca z niemieckiego Dortmundu.

Dyrekcja Zoo w Łodzi, tworząc nową parę, ma nadzieję na rozmnożenie tapirów. Byłby to aktywny udział w programie ratowania tego gatunku, który w naturze jest już na wymarciu. Nasz ogród starał się o samicę blisko 4 lata.

Te zwierząta bardzo niechętnie rozmnażają się w niewoli i uzyskanie potomstwa w Zoo uważa się za duży sukces hodowlany. Problem jednak w tym, że wśród tapirzych osesków jest o wiele więcej samców niż samic. Dlatego w ogrodach żyje dużo samotnych samców…

Autor artykułu: (pij)