Czy rodziny Tadeusza M., Mariusza K., Andrzeja M. i Krzysztofa J., których sąd uznał za szefów łódzkiej „ośmiornicy” oraz ich wspólników stracą swoje majątki?
Na to liczy mecenas Piotr Paduszyński, pełnomocnik Fabryki Obuwia „But-Będzin” SA, który złożył w Sądzie Okręgowym w Łodzi pozwy o zabezpieczenie ich majątków. Będzińska fabryka, którą członkowie tzw. łódzkiej mafii oszukali na 2,4 mln zł była oskarżycielem posiłkowym w zakończonym kilka tygodni temu procesie.
Komornicy kładą rękę na dobrach bossów przestępczego związku „ośmiornicy”. W kilkudziesięciu różnych bankach blokują konta, w hipotekach robią zapisy, uniemożliwiające sprzedaż mieszkań, działek i innych nieruchomości.
Komornicze działania nie ograniczają się tylko do majątków oskarżonych, ale także dóbr ich żon. Przewidujący mafiozi dawno bowiem przeprowadzili rozdzielność majątkową.
– Bardzo się cieszę, że podmioty prawne właśnie w ten sposób działają – mówi prokurator Kazimierz Olejnik z Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. – Jest to bardzo dobra metoda puszczenia przestępców w skarpetkach.
Zdaniem drugiej strony, czyli adwokatów sprawa nie jest jednak taka prosta i przesądzona.
– Syndyk nie przedstawił bowiem sądowi żadnych dowodów – twierdzi jeden z adwokatów. – Dlatego złożyliśmy zażalenia.
– Złożyłem zażalenie w imieniu Doroty J., ponieważ zabezpieczeniem objęto dobytek, stanowiący wyłączną własność mojej klientki – powiedział „Expressowi” adwokat Michał Gąsecki.
Buty od będzińskiej fabryki kupowała firma „Rob-Pol”, której właścicielem był Robert C. (obecnie jego miejsce pobytu jest nieznane). Jej pełnomocnik przyjął, że to szefowie „ośmiornicy” nadzorowali działalność spółki „Rob-Pol”. Ponieważ oni sami nie mają już majątku, pozwał ich rodziny. Nie oznacza to jednak, że należne sumy będzie można łatwo wyegzekwować. Większość intercyz czy też zbywania majątku wśród pozwanych nastąpiła wiele lat temu.
Jedynie luksusowe mieszkanie Tadeusz M. przepisał na swojego wówczas 10-letniego syna w czerwcu 1999 roku, na około 10 dni przed aresztowaniem. Ale wtedy jeszcze nikt nie słyszał o „ośmiornicy”.
Nie wiadomo jeszcze jak będzie z zajęciem kont bankowych członków „ośmiornicy”. Póki co pełnomocnik będzińskiej fabryki złożył wniosek do sądu, by ten zwrócił się do 100 banków w Polsce i sprawdził, w których bankach mają konta pozwane osoby.
– Sąd ma to wszystko zrobić na koszt podatnika – mówi jeden z adwokatów. – Tymczasem kodeks cywilny jasno określa, że to „But-Będzin” powinien wykazać w których bankach i na jakich kontach znajdują się ewentualne pieniądze „ośmiornicy” i dopiero wtedy dążyć do zajęcia kont.
Autor artykułu: